Strona Główna ˇ Artykuły ˇ Download ˇ Forum ˇ Linki ˇ Kategorie NewsówPoniedziałek, Czerwiec 17, 2019
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kontakt
Download
FAQ
Forum
Linki
Kategorie Newsów
Szukaj
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 57
Najnowszy Użytkownik: Marekpam
O misjonarzu, który jeździł koleją...
O misjonarzu, który jeździł koleją…

Dworce kolejowe, porty morskie czy lotniska… Miejsca, które są świadkami ludzkich spotkań, rozstań, łez szczęścia i smutku, wzruszeń, tęsknoty… W przypadku rzeczywistości afrykańskiej, te doznania mogą być ‘rozciągnięte’ godzinami czy nawet … dniami, bo trudno przewidzieć kiedy autobus, pociąg pojedzie czy przyjedzie… Nerwowość i niecierpliwość pojawiające się w czasie oczekiwania oraz ewentualne pytanie ‘kiedy ruszymy’ to tylko strata energii i czasu… bo pociąg, autobus zawsze „juz odjeżdża” co w tłumaczeniu na polski oznacza ‘dziś powinniśmy ruszyć’. Nikomu się nie spieszy, na wszystko jest czas… Juz miałem kiedyś możliwość ‘posmakowania’ podróżowania pociągiem w Afryce Zachodniej w Beninie, gdzie lokalne ‘TGV’ potrzebowało ok. 11 godzin na pokonanie 400km. Tym większe były moje obawy i wątpliwości, gdy zdecydowałem się na Tanzanijską Kolej Państwową, wybudowana początkiem XX w. przez Niemców, by udać się z Mwanzy do Dar es Salaam, które dzieli bagatela… 1200km!!! Problemy zaczęły się juz na dworcu. Na peron byli wpuszczani tylko pasażerowie. Ok. 20 wagonów (I, II, III klasa). I jak tu się odnaleźć, bo na bilecie była tylko data, cena, godzina odjazdu i stacja docelowa. Okazało się, że przed dworcem jest wywieszona ‘lista pasażerów’ z numerami wagonów i przedziałów (dla klasy I, II). Klasa III miała tylko numery wagonów. Klasa I to przedziały 2 osobowe, kuszetki. Przedział jest mały, ale jest zlewozmywak i woda, której lepiej nie pić… są też 2 lóżka (piętrowe). Klasa II to nieco większy przedział, ale musi się tam pomieścić 6 osób. Są to także kuszetki, jest woda ale z większym prawdopodobieństwem, że nie będzie działać niż w klasie I. Przedziały nie są koedukacyjne, stąd kobiety siedzą z kobietami a mężczyźni z mężczyznami. Koedukacja w szeroko pojętym znaczeniu tego słowa jest za to w klasie III. Przypomina ona polską kolejkę podmiejska gdzie są miejsca tylko siedzące, o ile ktoś juz na nim nie siedzi… Tą klasa jadą wszyscy i wszystko co zdoła się wdrapać do wagonu po stromych schodkach… Kozy, owce, kury to widok, który nikogo nie dziwi, bo przecież czuja się one jakby kolej była stworzona dla nich… Wagon restauracyjny to głównie pasażerowie I i II klasy. Większość ma jedzenie ze sobą, lub… zaopatruje się w nie w ‘restauracji okiennej’ tj. Kupując potrzebne rzeczy przez okno… A kupić można wszystko. W czasie podroży można sporządzić ‘mapkę atrakcji’, bo prawie każda stacja miała jakieś charakterystyczne dla danego regionu rzeczy. Pociąg, ku memu zaskoczeniu ruszył punktualnie o 18.00. Jak się później okazało, było to jedno z nielicznych pozytywnych ‘zaskoczeń’. Do innych, niewątpliwie zaliczyć można zmieniający się krajobraz za oknem. W nocy za wiele nie widziałem a do tego trzeba zamknąć okno, bo jak ostrzegał konduktor, złodzieje w nocy nie próżnują i wkradają się przede wszystkim przez okna… Wraz z pierwszymi promieniami słońca, mym oczom ukazała się rozległa równina… Krajobraz nieco pustynny. To były okolice Tabory. Wciąż panująca pora sucha sprawiła, że słońce wypaliło wszystko na wyschnięte kolory. Płasko, sucho, ciepło. Gdzieniegdzie pojawiała się ‘czerwień’, ale nie kwiatów lecz kurzu, gdyż ziemia tu jest ‘czerwona’. Pociąg zatrzymuje się w Tabora. Nic ciekawego, ale do końca życia nie zapomnę tego miejsca, tym bardziej, ze miałem czas, bym je zapamiętał i ‘polubił’. Pociąg się zatrzymał, jak to bywa na stacjach, z tą różnicą, że ruszył po… 11 godzinach!!! Nie wiem, czy to było normalne, ale poza mną nikt nie sprawiał wrażenia zaniepokojonego, zaskoczonego biegiem wydarzeń... Przy gasnących promieniach słońca na ziemie rzucały cienie rozłożyste i olbrzymie baobaby… Nic dziwnego, że oferowane na stacjach owoce to przede wszystkim kwaśne owoce baobabów. Na horyzoncie zaczęły pojawiać się górki… Mijane stacje oferują podróżnym owoce, warzywa, wódę, liczne pamiątki. Wśród nich wyplatane kosze, kolejne stacje to gliniane garnki czy tam-tamy. Na innych można kupić łuki, to znów bambusowe zabawki, jeszcze gdzie indziej plecione maty czy kolorowe sukna… Nad ranem trzeciego dnia docieramy do Dodoma. Jest to stolica Tanzanii, choć poza tym faktem, ze jest to stolica, nic innego nie zasługuje na uwagę. Po paru kolejnych godzinach zrobiło się ‘ciekawie’. Wjechaliśmy w góry! To region Morogoro. Zazieleniło się! Być może to efekt wcześniejszych deszczy w tym regionie. Na stacjach noszone na głowach towary to głównie pomidory, pomarańcze, banany. Tak było do zachodu słońca. Ok. 21.00 w oddali ujrzałem migoczące światło. To był Dar es Salaam, cel mojej podróży. Powiało optymizmem i chłodniejszym powietrzem. O drodze powrotnej wołałem nie myśleć…
Z Bogiem! Arkadiusz
Tanzanie - Dar es Salaam 2005

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

batiq
13/02/2014 21:05
adres: lm@sma.pl to nie jest "i", ani duże ani małe smiley Chwilowo, tzn. do początku marca może nie być odpowiedzi, ale później na bank będzie! smiley

rybolub
13/02/2014 12:17
Chciałem kupić książkę, ale ten adres Im@ jest chyba błędny...ani z dużej ani z małej litery nie działa smiley Ktoś mnie słyszy? smiley Proszę o pomoc !

mariab
22/09/2013 16:59
Cześć !!! Chciałabym poznać Twoją historię... daje dużo do myślenia Twoja książka!!!

dzikaczeresnia
11/06/2013 19:01
Gratuluję książki! Gdzie można kupić? smiley

by mógł zdarzyć się cud... PEKAO S.A. XIII O/Warszawa 44 1240 2034 1111 0010 0294 7759 tytułem: ks. Arkadiusz Nowak misja Moita Bwawani

265409 Unikalnych wizyt
Engine: PHP-Fusion v6.01.6 © 2006
ADW Lion Heart - Theme by Amilla Dee Webdesign


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl