Strona Główna ˇ Artykuły ˇ Download ˇ Forum ˇ Linki ˇ Kategorie NewsówPiątek, Maj 24, 2019
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kontakt
Download
FAQ
Forum
Linki
Kategorie Newsów
Szukaj
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 57
Najnowszy Użytkownik: Marekpam
Artykuły: Kraina z 13 miesiącami słońca... Etiopia!
"Yohana alive" - Jan żyje! cz. III
! Po godzinie wyboistej drogi i mrożących krew w żyłach zakrętów i przepaści, kierowca "wyrzuca" mnie na drogę, wskazując kierunek i powtarzając jak zaklęcie słowa "Debre Damo". Czeka mnie 11km wędrówki pod górę, bo klasztor znajduje się na szczycie góry, a ostatnie metry pokonuje się przy użyciu lin by wspiąć się na urwisko skalne wysokie w tym miejscu na ok. 20m.! Moja wędrówka to wyścig z czasem. Nie są dobrymi zwiastunami ani słońce coraz bliższe linii horyzontu, ani czarne chmury zwiastujące deszcz... Pokonywane kilometry i zdziwienie turystów w mijanych mnie samochodach. Oni udają się w przeciwnym kierunku! Czy nie za późno na wizyty dla mnie? Ja w duszy się uśmiecham, by dodać sobie odwagi, mając nadzieję, że uda mi się przenocować w klasztorze.

Brahani - Moje Światło... cz. I
Mała Brahani mocniej ściska moja dłoń. Uśmiecha się do mnie... "to ja jestem "światłem". Stała się "Moim światłem". To bowiem oznacza jej imię "Brahani - moje światło" tłumaczone z języka amharik.

Ślepiec w sklepie okulistycznym... cz. II
Wysoki i szeroki na kilkanaście metrów blok skalny "ożył" przez prace ludzi wiary, którzy bezkształtnej masie skalnej nadali kształty świątyni. I choć mury, podłoga, sufit, okna to skała, to jednak przez wieki, dzięki przebywających w nich ludziach, przesiąkły one modlitwą, kadzidłem, ciepłem. I ja "ślepiec" pośrodku, próbujący "łapać" światło aparatem, choć właściwszym urządzeniem byłoby moje serce. Ten kościół jak i kolejne, wciąż żyją. Są zapisem wiary ludzi, która zadziwia po dziś dzień

Żyjące kamienie – Lalibela cz. IV
. Samochód sprawiał wrażenie, że brakuje mu biegów by dotrzeć do miejsca. Wioska żyje swoim rytmem sprzed setek lat. Mało liczni turyści o tej porze roku nie burzą harmonii miejsca. Domy okrągłe, wybudowane z kamieni. Tych ostatnich na pewno tu nie brakuje, bo okolica otoczona jest skałami. Pierwszy spacer po wiosce, posiłek w lokalnej restauracji i grupka ludzi, niosących na noszach chorego. Przechodnie podchodzą do noszy by pomóc dźwigać chorego. To tutejsza tradycja. Zaledwie kilka, kilkanaście metrów, ale jakże cenny dar dzielenia się i solidarności, z rodzina dotknięta nieszczęściem.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

batiq
13/02/2014 21:05
adres: lm@sma.pl to nie jest "i", ani duże ani małe smiley Chwilowo, tzn. do początku marca może nie być odpowiedzi, ale później na bank będzie! smiley

rybolub
13/02/2014 12:17
Chciałem kupić książkę, ale ten adres Im@ jest chyba błędny...ani z dużej ani z małej litery nie działa smiley Ktoś mnie słyszy? smiley Proszę o pomoc !

mariab
22/09/2013 16:59
Cześć !!! Chciałabym poznać Twoją historię... daje dużo do myślenia Twoja książka!!!

dzikaczeresnia
11/06/2013 19:01
Gratuluję książki! Gdzie można kupić? smiley

by mógł zdarzyć się cud... PEKAO S.A. XIII O/Warszawa 44 1240 2034 1111 0010 0294 7759 tytułem: ks. Arkadiusz Nowak misja Moita Bwawani

260971 Unikalnych wizyt
Engine: PHP-Fusion v6.01.6 © 2006
ADW Lion Heart - Theme by Amilla Dee Webdesign


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl